Tag

spotkanie blogerek

Browsing

“Puściły mnie z torbami” to wyrażenie nabrało dla mnie realnego kształtu. Jak najbardziej urywały mi ręce i ramiona te torby. Przydała się też tzw. śmieciówka – targówka, czyli torba choć może nie piękna pojemna była i wiele zabrała. Choć wyglądałam z nią jak zaginiony wędrowiec ciągnący za sobą dobytek życia, w pociągu miałam sporo wolnego miejsca. A co tobołki kryły w sobie, chciałam Wam dzisiaj pokazać! Tak jak pisałam <<TUTAJ>> miałam zaszczyt pluć jadem na kilkanaście blogerek na spotkaniu Mam Blogerek Fanaberie w Poznaniu w dniu 12 marca 2016. O tym czy było cudownie czy też zjadliwie i złośliwie możecie…

Co jakiś czas zdarzają się spotkania blogerek w tej naszej niewirtualnej rzeczywistości. Ale czy to tylko Mam Blogerek Fanaberia czy też potrzeba serca była tak wielka? Spotykamy się tylko po te torby gratisów dostane, które potem dzieci rozszarpią w swawolach, gdy taka będzie ich wola? A przecież podobno wcale się nie lubimy, więc po co właściwie się widzimy? Bo o tym, że się nie cierpimy wielką matczyną nienawiścią krążą już legendy. Że sobie podgryzamy, podkradamy współprace i czytelników to już wiadomo nie od dziś! Tylko chyba to nie my? 12 marca tego roku spotkała się pewna grupa matek. Spotkanie jak…

Kochani, niedługo będzie miesiąc jak miałam zaszczyt być na pewnym spotkaniu blogerek w Poznaniu, 18.07. Spotkanie to odbywało się w Blubra Cafe – małej klimatycznej restauracji, gdzie serwowali tylko potrawy wegetariańskie i wegańskie. Jeśli szukacie takiego fajnego miejsca z duszą zapraszam do niech na stronę. Mistrzyniami całego zamieszania były Asia (Z filiżanką kawy) oraz Paulina (Oli Loli New Life). Dwie pozytywnie zakręcone dziewczyny, które te cuda wyczarowały zdalnie, bo żadna nie pochodzi z Poznania. Jak to zrobiły? Nie wiem, ale udowodniły nam tym, że blogerki mają moc, szczególnie matki-blogerki. Równolegle do spotkania odbyła się licytacja na Fundację Gajusz, bo blogerka…

Jak zapewne część z Was wie, w poprzedni weekend, a właściwie w sobotę 18.07.2015 miałam zaszczyt być zaproszona na niezwykłe spotkanie blogujących mam. Wiele z nich od dawna podczytywałam, a teraz miałam okazję poznać je na żywo… Wierzcie mi lub nie, ale te babeczki są lepsze niż poprzez przepastne internety. I oczywiście nie mam tu na myśli tych pięknych mufinek 🙂 A całe zamieszanie nie mogłoby się odbyć gdyby nie organizatorki Asia prowadząca bloga Z filiżanką kawy i Paulina prowadząca bloga Oli Loli New Life. Serdecznie zapraszam do nich w odwiedziny! Dziś jednak zacznę nietypowo dla takich postów, bo niejako…

Tak jak już pisałam TUTAJ 18.04 odbyło się spotkanie Matek na Dzikim Zachodzie. Dziś chciałam Wam pokazać co za cuda przybyły ze mną ze spotkania. A wszystko dzięki zaangażowaniu naszych partnerów, ich wierze w powodzenia spotkania i w nas – blogerki! Niestety nie każdy widzi w Nas potencjał, a myślę że nie jest on mały! Zapraszam również do odwiedzenia partnerów, polubienia ich profili, ponieważ każdy z nich oferuje cuda…. Maliny w Maju – sesja zdjęciowa zakupiona na licytacji. Z racji tego, że bliźniaki mają teraz 1 urodziny, a Janek 3 sprawimy sobie właśnie taki prezent! Gadżety od Miasta Szczecin, bardzo przydatne…

18.04 o godzinie D jak Dziki Zachód wyznaczonej na 11:00 spotkało się 14 wspaniałych kobiet. Każda z nich choć małe dziecko posiada, czasami nie jedno taka to biada, na skrzydłach dobrego humoru przybyła usiąść do stołu. Jako, ze moc z nimi była wielka, nie starczyła na jej ugaszenie niejedna butelka – wody mineralnej rzecz jasna. Na początku, bo się nie znały rolką papieru się obdarowały. Karolina Jaskólska z Małe i duże dziecięce podróże warsztat ten prowadziła, wyciągnęła z nas tak wiele, że wszystkich zadziwiła. Zabawa na dobre się rozkręciła i później już tylko mowa drętwa była. To też jak się okazało…

Jak zapewne widzieliście w poprzednim poście – relacji z wydarzeń całego dnia i mojej wielkiej wyprawy na wspaniałe spotkanie – organizatorki zadbały również o to abyśmy nie wróciły do rodzin z gołymi rękoma. Choć od razu dodam, ucinając wszelkie hejciaki, nie dla giftów tam pojechałam a dla lansu, rozgłosu:)))) Bo modnie bywać na salonach:)) A tak naprawdę, pojechałam aby być bloginią, poznać wspaniałe dziewczyny w większości podglądane na fejsie i blogach od dawna. I o tej przygodzie poczytacie TUTAJ. Zapraszam:) Dziękuję sponsorom, iż uświetnili nasze spotkanie:) A dziś już nie przedłużając pokażę Wam co tam te tobołki kryły w sobie:)…

Dziś chciałam się wreszcie podzielić moją relacją ze spotkania, w którym miałam zaszczyt uczestniczyć. Nie ukrywam, że cieszyłam się jak głupia kiedy dotarła do mnie informacja iż będę miała szczęście pojawić się na tym jakże innym spotkaniu mam-blogerek. Tym razem nie fakt macierzyństwa został postawiony na piedestale naszego jestestwa, a przede wszystkim to, iż jesteśmy kobietami. Bez bicia mogę się przyznać iż przy prawie 4 miesięcznych bliźniakach i 2-latku jakoś nie starcza już czasu i myśli nie krążą wokół mnie samej i mojej kobiecości. Więc tak oto matka – lekka wariatka, pomyślą niektórzy – ściągnęła i zamroziła pokłady mleka dla…

W poniedziałek marudziłam Wam fotorelacją ze spotkania. Dziś chciałam Wam pokazać co tam z tego Karpacza przytachaliśmy do naszego domowego Szczecina. Bo przecież bez sponsorów i świetniej licytacji oraz pamiątki dla Jasia obyś się nie mogło. A więc lecimy:) Na początek chciałam pokazać Wam prezenty dla każdej z mam od niektórych sponsorów. Od Soraya otrzymałyśmy kilka ich nowości do przetestowania. ja ogromnie cieszę się z kremu, już o nim pisałam TUTAJ, a teraz będę miała na zapas:) I inne piękne rzeczy, które zagościły w naszym domku. Prezencik od InFavit dla ciała maluszka i duszy matczynej:) O witaminkach pisałam Wam już…

Kochani, tak jak pisałam wybraliśmy się w ostatni weekend na wyprawę do Karpacza. Było to dla nas małe upieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu. Po pierwsze spotkanie blogujących mam, na które czekałam z niecierpliwością, a po drugie wypad rodziną jeszcze w 3 osobowym składzie. Spotkanie nasze odbyło się dzięki wytężonej pracy trzech fajnych babek: Kamili z http://ourcommonworld.blogspot.com/ Natalii z http://www.malamama.pl/ Ani z http://www.swiat-wedlug-brunetki.pl/ Było nas kilkanaście, każda praktycznie wraz ze swoją domową ekipą. Większość dzieciaczków w wieku ok. jasiowym więc i on miał z kim szaleć. Choć był trochę dziczek. Po 410 km podróży autem zamieszkaliśmy w fajnym pensjonacie, który przyjął…