Tag

Poznań

Browsing

Kochani, niedługo będzie miesiąc jak miałam zaszczyt być na pewnym spotkaniu blogerek w Poznaniu, 18.07. Spotkanie to odbywało się w Blubra Cafe – małej klimatycznej restauracji, gdzie serwowali tylko potrawy wegetariańskie i wegańskie. Jeśli szukacie takiego fajnego miejsca z duszą zapraszam do niech na stronę. Mistrzyniami całego zamieszania były Asia (Z filiżanką kawy) oraz Paulina (Oli Loli New Life). Dwie pozytywnie zakręcone dziewczyny, które te cuda wyczarowały zdalnie, bo żadna nie pochodzi z Poznania. Jak to zrobiły? Nie wiem, ale udowodniły nam tym, że blogerki mają moc, szczególnie matki-blogerki. Równolegle do spotkania odbyła się licytacja na Fundację Gajusz, bo blogerka…

Jak zapewne część z Was wie, w poprzedni weekend, a właściwie w sobotę 18.07.2015 miałam zaszczyt być zaproszona na niezwykłe spotkanie blogujących mam. Wiele z nich od dawna podczytywałam, a teraz miałam okazję poznać je na żywo… Wierzcie mi lub nie, ale te babeczki są lepsze niż poprzez przepastne internety. I oczywiście nie mam tu na myśli tych pięknych mufinek 🙂 A całe zamieszanie nie mogłoby się odbyć gdyby nie organizatorki Asia prowadząca bloga Z filiżanką kawy i Paulina prowadząca bloga Oli Loli New Life. Serdecznie zapraszam do nich w odwiedziny! Dziś jednak zacznę nietypowo dla takich postów, bo niejako…

Jak zapewne widzieliście w poprzednim poście – relacji z wydarzeń całego dnia i mojej wielkiej wyprawy na wspaniałe spotkanie – organizatorki zadbały również o to abyśmy nie wróciły do rodzin z gołymi rękoma. Choć od razu dodam, ucinając wszelkie hejciaki, nie dla giftów tam pojechałam a dla lansu, rozgłosu:)))) Bo modnie bywać na salonach:)) A tak naprawdę, pojechałam aby być bloginią, poznać wspaniałe dziewczyny w większości podglądane na fejsie i blogach od dawna. I o tej przygodzie poczytacie TUTAJ. Zapraszam:) Dziękuję sponsorom, iż uświetnili nasze spotkanie:) A dziś już nie przedłużając pokażę Wam co tam te tobołki kryły w sobie:)…

Dziś chciałam się wreszcie podzielić moją relacją ze spotkania, w którym miałam zaszczyt uczestniczyć. Nie ukrywam, że cieszyłam się jak głupia kiedy dotarła do mnie informacja iż będę miała szczęście pojawić się na tym jakże innym spotkaniu mam-blogerek. Tym razem nie fakt macierzyństwa został postawiony na piedestale naszego jestestwa, a przede wszystkim to, iż jesteśmy kobietami. Bez bicia mogę się przyznać iż przy prawie 4 miesięcznych bliźniakach i 2-latku jakoś nie starcza już czasu i myśli nie krążą wokół mnie samej i mojej kobiecości. Więc tak oto matka – lekka wariatka, pomyślą niektórzy – ściągnęła i zamroziła pokłady mleka dla…