Category

Uroda

Category

Jakiś czas temu trafiła w moje rączki pewna maszyna do zadań specjalnych. Otrzymałam ją dzięki współpracy z TRND i marką Braun. Każdy z nas kocha kosmetyki do wielu zadań. Sławne 2w1 to teraz już standard, a pojawiają się już nawet 10w1. Właściwie jak widzę takie napisy to się zastanawiam czemu te produkty jeszcze za nas nie sprzątają i nie gotują. No cóż może niedługo i to będą robić. Jak myślicie??? Ale pomimo mojej ironii wyłażącej spomiędzy powyższych zdań, muszę się przyznać, że kocham tych wielozadaniowców. Nie cierpię mieć czegoś do wszystkiego, aby zagradzało mi moją małą przestrzeń życiową. Nie mam też…

Make me Bio – mówi Wam coś ta marka? Dla mnie to nowość w kosmetyczce. Czy warto sięgać po naturalne produkty w pielęgnacji cery? Jaka jest między różnica między nimi a tymi kosmetykami drogeryjnymi? Wiadomo, że o twarz trzeba dbać, aby zbyt wcześnie nam się nie zwinęła, nie zwiędła… A naturalne składniki zazwyczaj najlepiej na nas działają. Osobiście z wielką chęcią sięgam po produkty naturalne, do tej pory jeszcze się na nich nie zawiodłam. Jakiś czas temu dotarł do mnie zestaw wygrany w konkursie od Make Me Bio składający się z dwóch kosmetyków: Clean Powder oraz Garden Roses. Znacie tą markę? Używacie…

Każdy rodzic pragnie aby jego dziecko spało spokojnie ukojone po rytuale kąpieli wieczornej. Każdy szuka najlepszych kosmetyków, sprawdza składy, przygląda się ich opiniom i recenzją na wszelakich dostępnych polach. Wiadomo, że każdy pragnie tego co najlepsze dla swojej pociechy. A co zrobić jak maluszka swędzi skóra, jak widzimy i czujemy pod palcami jej spierzchnięcie? Wtedy zamiast standardowych produktów do pielęgnacji skóry wkraczają do naszej łazienki dermokosmetyki. Nasi pomocnicy w skórnej sprawie. Niestety nasz Franek okazał się być bardzo wrażliwym na wiele substancji z zewnątrz. Jego skóra zrobiła się bardzo delikatna, sucha, spierzchnięta, a z czasem nawet swędząca. Do kompletu jego…

Dziś przychodzę do Was z pewnym mazidełkiem. Ci, którzy bywają tutaj częściej wiedzą jak wielką miłością darzę to co naturalne, zarówno jeśli chodzi o kuchnię jak i o kosmetyki. Szczególnie teraz, kiedy jestem młodą mamą, staram się ograniczać chemię w domu, w garnkach czy kosmetyczce mojej i dzieci. Dziś opowiem Wam o pewnym koledze, który na stałe zdobył swoje miejsce w łazience. Energetyzujący peeling do ciała Love Me Green Ten kolega przybył do mnie w ramach akcji testerskiej prowadzonej własnie przez markę Love Me Green. Cóż może dać Ci więcej taki peeling? Byście byli zaskoczeni!!!! Zamknięty jest w niepozornym pudełku,…

Jakiś czas temu wgrałam na profilu pewnej marki krem do twarzy. Taki niezbyt rzucający się w oczy, zielony w swym lekkim opakowaniu. Zaś po jego zastosowaniu moja skóra wciąż wzdychała ach i och… Z żalem żegnając się z pustym opakowaniem. Jednak pod koniec 2014 roku odezwała się do mnie Pani Karolina proponując mi możliwość przetestowania jeszcze kilku kosmetyków pewnej francuskiej marki, dość znanej na naszym krajowym rynku. A mianowicie Corine de Farme. I tak oto dzięki tej współpracy mogłam poznać linię dla maluszków, o której pisałam w poście TUTAJ. Ale i Matkę postanowili rozpieścić i przesłali również wybrane przeze mnie…

Każda kobieta boryka się z bardzo wieloma defektami swojego ciała. Większość z nich to przerost naszej ambicji aby być doskonałą ale są i takie, z którymi zmagamy się namacalnie i przez bardzo długi czas. Po ciąży i porodzie – wspaniałym i jak najbardziej błogosławionym czasie pozostały mi na brzuchu tygrysie cętki. A jako, ze tygrysem nie jestem, szepczące rozstępy, które powstały szczególnie po ciąży bliźniaczej nie są mile przeze mnie widziane. Szczerze stan mojej skóry na brzuchu, tak bardzo rozciągniętej, jest fatalny. Próbowałam na początku produktów przeznaczonych szczególnie dla kobiet w tym cudownym stanie. Jednak pomimo smarowania, masowania, wklepywania okazały…

Jako szczęśliwy posiadacz bardzo suchej skory wciąż poszukuje dobroci do mojej kosmetyczki. Staram się, robię namiętnie za króliczka doświadczalnego. No cóż, dobrze ze sobie popróbować mogę, zawsze to ulga dla portfela. Jakiś czas temu w ramach Klubu Elfa Pharm przywędrowało do mnie jedno smarowidło. Powitałam w moich skromnych progach Balsam do ciała łagodzący z efektem nawilżania owiec i rumianek lekarski. Opakowanie ciemne, plastikowe w kolorystyce i estetyce standardowej dla tej marki. Butelka zaopatrzona w pompkę co ułatwia pobieranie odpowiedniej ilości produktu. Jest on biały, dość gesty. Od pierwszego naciśnięcia towarzyszy nam przyjmy zapach rumianku i owsa, pozostający na skórze dłuższy…

Jakiś czas temu dzięki uprzejmości Pani Karoliny i firmy Corine de Farme zawędrowały do naszej dziecięcej kosmetyczki nowości. Jak zapewne większość z Was wie staram się gościć w niej jak najbardziej ekologiczne, naturalne produkty wychodząc z całkiem słusznego założenia, iż czym są bliższe naturze tym zazwyczaj są bliższe naszym organizmom. Jest to firmy, która przywędrowała do nas z Francji, gdzie zajmuje się produkcją kosmetyków od 35 lat. Wszystkie produkty są maksymalnie zbliżone do natury, zawierają ponad 95% składników naturalnych, a linia dla niemowląt wzbogacona jest w Bio Nagietek. Kosmetyki dostępne w drogeriach internetowych oraz w części w Rossmanie. Do bliższego…

Kochani tak w tym uroczystym czasie, w tej atmosferze wzajemnych prezentów i podarków postanowiłam zrobić takowy i dla Was, moich obserwatorów, czytelników i lubisiów na fanpag-u. Pewnie większość z Was miała już kiedyś okazję przytulić do serca no i do ciałka jakiś produkt marki Sylveco. Ja miałam ich kilka, ostatnio udało mi się nawet wygrać dwa kremiki. Jednak z racji klęski urodzaju w mojej kosmetyczce postanowiłam te wygrane kremy podarować właśnie Wam! A bardzo nie lubię mieć kilku kremów otwartych, a później musieć je wyrzucać. Niepowetowana strata…. O Sylveco – polskiej marce kosmetyków naturalnych pisałam kilka razy: * Lekki krem…

Dzięki uprzejmości portalu Uroda i zdrowie oraz Oleofarm miałam okazję przyjrzeć się działaniom suplementu diety Skrzypolen z biotyną, niejako na własnej skórze. Otrzymałam dwa opakowania po 48 kapsułek każde, które starczyły mi na 48 dni kuracji. Suplement producent zaleca spożywać w ilości 2 kapsułek dziennie. W kapsułce znajdziemy ekstrakt ze skrzypu polnego, mielone nasiona lnu, biotynę, cynk oraz aminokwasy siarkowe, L-cysteinę, L-metioninę i taurynę. Skrzyp polny sprzyja utrzymaniu włosów, skóry i paznokci w dobrej kondycji. Biotyna przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu makroskładników odżywczych oraz metabolizmu energetycznego. Pomaga zachować zdrowe włosy i skórę. Cynk jest mikroelementem biorącym udział w procesie podziału komórek oraz…