Category

Bliźnięta

Category

Od narodzin naszych bliźniaków minęło niemalże 12 tygodni. Oczywiście przestawiły one nasz świat bezpowrotnie na zupełnie inne tory i inny bieg. Wcale nie gorszy, coby nie było:) Ale postawiły również wielkie wyzwanie naszemu Jasiowi. Czy jest to mission impossible dla 2-latka – bycie starszym bratem?! Od momentu kiedy dowiedzieliśmy się o kolejnej ciąży próbowaliśmy przyzwyczajać do tej myśli nie tylko nas samych czy nasze otoczenie, ale przede wszystkim naszego Janka. Kiedy tylko brzuch stał się widoczny przykładnie go całował, przytulał się i na swój sposób zdawał się rozumieć, iż niedługo nie będzie już jedynym dzieckiem na łonie naszej rodziny. Wszystko…

Na koniec czerwca minął pierwszy miesiąc z życia naszych bliźniaków – Olka i Frania. Jako, że sama szukając jakiś wiadomości z życia bliźniaków nie bardzo miałam na czym się oprzeć postanowiłam zapełnić tą pustkę. Pustka w internecie to zdecydowanie coś nowego. Dziś również tworzę nową zakładkę “Świat bliźniaków” gdzie będą zebrane wszystkie posty dotyczące zarówno ciąży jak i ich etapów rozwoju już poza ciałem matczynym. Olek i Franek przyszli na świat za pomocą cesarskiego cięcia 27.05.2014 kilka minut popołudniu. Wszystko odbyło się tak szybko, że nie zdarzyłam się nad tym dobrze zastanowić. Niestety maluchy widziałam dosłownie chwilkę, na symbolicznego buziaka…

Ciąża to spore wyzwanie dla każdej kobiety, a ciąża bliźniacza może wydać się już poziomem hard. Choć coraz łatwiej być w ciąży mnogiej, coraz trudniej donosić ją do końca. Dlatego zapraszam Was na kalendarz ciąży bliźniaczej, a dokładniej na na okres 24-33 tygodnia. Wielki szmat czasu minął. jak na ciążę bliźniaczą, podobno to już końcówka i praktycznie sprawa donoszona. Choć moim zdaniem, wcześniak to wcześniak obojętnie czy w brzuchu występował w pojedynkę czy też w ciąży mnogiej. Więc liczę od jakiegoś 26 tygodnia każdy następny w ulgą. Jak to lekarze ujmują, cieszymy się każdymi następnymi dwoma tygodniami. Już w 24…

Pisząc dziś dla Was tego posta, na liczniku ciążowych tygodni mam już 24. Czas leci, kolejne dni mijają, właściwie Bój jeden raczy wiedzieć na czym konkretnie. Bardziej pamiętam i odliczam te tygodnie, w których mam okazję podpatrzeć moje bąble. Wiadomo, jakoś tak bliżej nich jestem, nie tylko oglądam ich podskakiwanie na skórze brzucha, ale mogę ich prawie dotknąć, posłuchać ich serduszek… Ach:) Ale zaczynamy nasze tygodniowe odliczania:) 17-20 tydzień. Początek roku. Nowy rok, nowe marzenia i nowe strachy. Zdarzyło się w tym czasie kilka nieciekawych sytuacji z nienarodzonymi dzieciaczkami w Polsce. Więc mnie obleciał strach, panika a czasami nawet niewiara…

Ciąża biegnie swoim torem, tygodnie kolejne mijają. Ledwo niedawno pisałam Wam o moich pierwszych 10 tygodniach z bliźniakami <<TUTAJ>>, a już skończył się 16 tydzień. I nieubłaganie pędzi 17 tydzień bycia podwójną ciężarówką, już jest 17 tygodni i 3 dni. A zanim się obejrzę, pewnie już będę po połowie tej przygody z ciążą mnogą. Straszne:) No to zaczynamy.. Na początku chciałam wszystkim przypomnieć, że w ciąży bliźniaczej wszystkie narządy i ograny maluszków rozwijają się w tym samym okresie jak u płodu pojedynczego. Także tutaj raczej nie będzie i dla Was większych niespodzianek. 11-12 tydzień. Minęły niezauważenie. Dni podobne do siebie…

Ciąża bywa dla nas wielkim zaskoczeniem lub też bardzo wyczekiwanym faktem. Dobrze jeśli jesteśmy świadomi tego odmiennego, błogosławionego stanu i jesteśmy pod kontrolą lekarza ginekologa od samego początku. A ciąża mnoga, bliźniacza to już wyższy poziom wtajemniczenia w to swoiste błogosławieństwo. A więc zaczynamy z naszym kalendarzem ciąży bliźniaczej. Dziś pierwsze 10 tygodni ciąży! 1-4 tydzień: Oczywiście to czas który zazwyczaj mija nam jak za dotknięciem magicznej różdżki. Zanim się spostrzegamy, wybija nam już 4 tygodnie od poprzedniej miesiączki i wypatrujemy albo jej samej z obawą oby nie ciąża, albo wręcz przeciwnie liczymy każdą godzinę opóźnienia mając nadzieję że się udało…

Ostatnio skumulowało mi się parę świąt i przez to czas leciał jak szalony. Długi weekend nie dość, że spędzony w pracy, na szczęście owocnie to jeszcze do tego biegiem z jednego święta na drugie. Najpierw był 26.05 Dzień Mamy – zresztą mój pierwszy w życiu. Na poprzedni Jasio nie zdążył się urodzić.Potem kumulacja w postaci urodzin i imienin w jednym dniu mojej mamy. Następnie świętowaliśmy pierwsze urodziny Jasia oraz Dzień Dziecka, święto nie tylko mojego rocznego bobasa ale tak naprawdę każdego z nas, kto czuje się choć trochę w swoim środku dzieckiem. Po prostu był szał:) Ale wracam do żywych…