Category

Bliźnięta

Category

Wózek dla bliźniaków, nasz rydwan. Jest niezbędny, to chyba każdy przyzna bez zająknięcia. Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie funkcjonowania bez niego. Bo przecież jak się poruszać po tym świecie. Oczywiście są chusty, nosidła, mai tai-e lub po prostu nasze ramiona. Ale w ten sposób ciężko jest załatwić wiele spraw i nie każdemu takie własnie sposoby pasują. W związku z tym powracamy znów myślami do tematu wózka. Oczywiście musi być ładny – tak wiem, pisze to kobieta! Poza tym funkcjonalny. Ale jak wybrać najlepszy wózek dla bliźniąt? Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że wcale nie jest to takie łatwe.…

Jakoś tak wyszło, że dziś znów trochę w temacie karmienia piersią maluszka, ale nie tylko. Karmienie naszego małego dziecka to wspaniały moment do tworzenia się niepowtarzalnych więzi między matką a dzieckiem. To taki czas przeznaczony tylko dla osoby karmionej i karmiącej, choć oczywiście nie wykluczony jest tutaj bardzo pomocny tato. Aby czas ten był pełen tylko dobrych wspomnień, warto zadbać o wygodę i sprzyjającą, spokojną atmosferę miejsca. Przy pierwszym dziecku nie miałam poduszki do karmienia. Jak przetrwałam, no da się ale okupiłam to bólami pleców i zmęczeniem tą całą sytuacją. Dlaczego wtedy jej nie kupiłam, choć karmienie przeciągnęło nam się…

Bliźnięta, wiele osób reaguje na nie z uśmiechem pod nosem. Nie jestem pewna czy uśmiechają się, ponieważ myślą, że mam szczęście czy wręcz przeciwnie to oni mają szczęście nie mając bliźniaków. Bliźnięta to zdecydowanie wielkie wyzwanie i ogromna przygoda. Cieszę się, że nie są to moje pierwsze dzieci i wiele rzeczy już wiedziałam, uczyłam się i doświadczyłam podczas opieki nad starszym Jasiem.Tyczy się to również karmienia piersią. Ostatnio mieliśmy w Polsce Tydzień Karmienia Piersią i w tym duchu chciałam napisać kilka słów. Dzięki wielu szczęśliwym zbiegom okoliczności, samozaparciu, dobrym ludziom i wiedzy zdobytej tu i ówdzie moim udziałem padło karmienie…

Karmienie piersią bliźniąt. To coś co jawi się większości jakąś mara, czymś nieosiągalnym, niedoścignionym, niemożliwym. Ale można, karmie wciąż moje bliźniaki choć mają szkraby po rok i 2 miesiące. Ale dziś nie o tym chciałam mówić. Z racji tego, ze trwa tydzień Karmienia Piersią obecnie na wielu portalach i blogach ukazują się różne posty dotyczące tego tematu, czy to popierające, czy też dzielące się z problemami dotyczące tego tematu. Ale ja chciałam Wam powiedzieć o Karmieniu Piersią trochę z przymrużeniem oka… Każdy z nas zna, a przynajmniej kojarzy pozycje do Karmienia Piersią. Ale odnoszą się one z reguły do karmienia…

27.05.2015 mój obecny świat zatoczył koło. Nawet nie wiedziałam, że stanie się to tak szybko, że czas myknie z prędkością światła… I jeszcze niedawno ciężarna, później świeżo po porodzie z maleńkimi dwoma chłopakami, a teraz?? Zresztą sami zobaczcie! Co potrafią nasze maluchy? Ano Oluś okazał się bardziej sprawny fizycznie czy też motorycznie. Pierwszy zaczął stać bez oparcia, chodzić. Również jako pierwszy zainteresował się doskonaleniem motoryki. Namiętnie przypasowuje do siebie przedmioty, wkłada i wyciąga jeden z drugiego. Franek dopiero teraz zaczyna stawiać powoli pierwsze, nieporadne, pojedyncze kroki na dwóch nogach. oboje nadal raczkują, bo tak im łatwiej i szybciej. Franek ma…

27 maja 2014 był zwyczajnym, normalnym dniem. Jako, że był to początek 37 tygodnia ciąży bliźniaczej, lekarz poprosił mnie na konsultację do szpitala na porodówkę. To tam mieli zdecydować co dalej z nami, bo dzieci spore, a ciąża niby donoszona. Dobrze, że trzeźwo spakowałam szybcikiem torbę o poranku, bo zostawiliby mnie w szpitalu tylko w tym w czym przyjechałam. Postanowili zatem zatrzymać mnie i wykonać jeszcze tego samego dnia cesarkę. I tak od przyjęcia na oddział 15 czy 20 minut do południa, wszystko potoczyło się ekspresowo. Już chwilę po 12 usłyszałam płacz moich maluchów, a później zapadała co jakiś czas…

Na koniec marca moje chłopaki skończyły 10 miesięcy, a na koniec kwietnia 11. Kiedy to tak szybko zleciało, Jeszcze dosłownie chwilę temu mieli zaledwie miesiąc, a teraz szykują się już do chodzenia. Chłopaki zmieniają się w oczach, choć jeśli chodzi o rozmiar to nadal 74/80cm. Co zatem się wydarzyło? Niestety ostatnie 2 miesiące są znaczone dość intensywnie chorobą. Te ciągłe katary, kaszelki i inhalacje. Na szczęście z reguły odbywało się bez antybiotyków. Do kompletu Frankowi podczas kąpieli wykryłam zgrubienie w dole pachowym. Blady strach padł na mnie, kilka siwych włosów się pojawiło, bo oczywiście człowiek pomyślał o tym iż to…

Z reguły zostajemy rodzicami jednej pociechy naraz. Stawiamy czoła temu wydarzeniu i wdrażamy plan w rodzaju “Jak urodzić, wychować i nie zwariować!” I stawiamy dzielnie lub nie czoła naszej nowo narodzonej rzeczywistości. Z czasem całość okazuje się do zaakceptowania, a później nawet do pokochania. Ale co kiedy Twoim małżeńskim lub singielskim życiem nagle zapanują bliźnięta albo inne wieloraczki. Wiem, wiem człowiek jest przerażony. Przeżywa się urojony zawał i udar trzeźwego umysłu. A bliźnięta już za rogiem ciążowego brzucha! Ale po chwili zauważysz dziwne zachowania, zdecydowanie nieobecne przy jednej pociesze! Bo po chwili zaczyna się tworzyć stado, bliźniacze stado! Razem czy…

Suplementacja jest to najprościej mówiąc zewnętrzne, sztuczne dostarczanie pewnych, niezbędnych składników w funkcjonowaniu prawidłowym organizmu. Dostarczamy witaminy i mikroelementy z kilku sposobów, m.in. ze względu na okresowe zwiększone zapotrzebowanie bo stres, bo duża aktywność fizyczna, bo ciąża i karmienie; ze względu na znaczne ograniczenia w naszej diecie np. dotyczy to kwasów DHA gdzie aby dostarczyć zalecaną dawkę, musielibyśmy spożywać np. ryby kilogramami. Oczywiście należy pamiętać, że suplementacja nie może w żadnym wypadku zastąpić nam zróżnicowanej i zrównoważonej diety. To oczywiście dotyczy dorosłych osób w naszej populacji, a co z niemowlętami? W książeczce zdrowia, przy wypisie malucha otrzymujemy takie oto zalecenie:…

Moje szkraby kochane. Wymagają ode mnie coraz więcej uwagi, coraz więcej przeszkód, wyzwań czy też zmienności w otoczeniu. Zaczynają być bardzo wymagające! A to dopiero co skończyły 27.02 9 miesięcy. Każdego dnia pokazują mi, że tak naprawdę zabawa z nimi się dopiero rozkręca, że to co było to można nazwać lekką przebieżką przed maratonem. Absorbują, we dwójkę i każdy z osobna w 100% swoich opiekunów nie pozostawiając cienia wątpliwości, kto zarządza naszym żywotem rodzicielskim. To będzie jazda:P Chłopaki są coraz sprawniejsi w swoich poczynaniach. Stanie przy meblach nie stanowi już problemu, przytrzymując się ich potrafią przemieścić się niezły kawałek. Bryluje…