Barcelona to miasto, o którego odwiedzeniu marzę od dawna. Zachęcona tytułem nie mogłam nie sięgnąć po powieść Katedra w Barcelonie hiszpańskiego pisarza.

Barcelona to przepiękne, katalońskie miasto będące stolicą tego regionu Hiszpanii. Jest to miejsce, o którego odwiedzeniu marzę od dawna. Ale nie chodzi tylko o te utarte szlaki ale również o klapnięcie na krześle w lokalnej knajpie karmiącej miejscowych czy rozmowy z ludźmi będącymi tętniącym sercem społeczności. Zachęcona tytułem oraz okładką nie mogłam przejść obojętnie obok takiej perełki jak jedna z najpopularniejszych hiszpańskich powieści Katedra w Barcelonie, której autorem jest Ildefonso Falcones. Czytaliście już może?

Ludzie głodni nie wiedzą co to wolność…

Katedra w Barcelonie to pierwsza z trzech książek w trylogii pod tym samym tytułem, której autorem jest Ildefonso Falcones. Bernat Estanyol to pańszczyźniany chłop żyjący w średniowiecznej Hiszpanii. Prawo zmienił się tak, iż niemal każdy jego krok zależny jest od miejscowego możnowładcy, który może dosłownie wszystko… A chłop niestety nie ma szans nawet się bronić czy dochodzić swojego honoru. No cóż jest tak naprawdę niewolnikiem, choć nikt tego tak nie nazwał dosłownie. Niestety ci chłopi pamiętają jeszcze opowieści o wolności, o walce chłopów z najeźdźcami u boku króla jak równy z równym. A teraz nie mają prawa nawet wypiekać samodzielnie, we własnej izbie z własnego zboża chleba dla własnej rodziny! O innych rzeczach nie wspominając. Niestety rodzinę Bernata dosięga zło jego możnowładcy, a mianowicie w noc poślubną świeżo poślubiona małżonka Bernata zostaje wzięta siłą przez pan ziemskiego. Ten dramat położył się cieniem na całej rodzinie i mającym po roku przyjść na świat synu chłopa. Lawina kolejnych zdarzeń zmusza Bernata do porzucenia ojcowizny i ucieczki z maleńkim synem na rękach do Barcelony. To tam, o ile przeżyją w mieście rok i jeden dzień, mogli otrzymać dokumenty mówiące o tym, iż są wolnymi ludźmi. A tylko to mogło dać szansę na lepsze życie na własnych warunkach.

Powieść Ildefonsa Falcones uwiodła mnie swoją historią. Jak wiele było w tym wszystkim człowieczeństwa i prawdy, wszystko się splatało ze sobą i przenikają. Miałam okazję poznać świetnie osadzone w wątkach historycznych losy Bernata oraz jego synka, które rozgrywały się na tle pnących się w górę murów Katedry w Barcelonie budowanej przez lud i dla ludu. To była historia porywająca moje czytelnicze serce, wyciskająca łzy, krzycząca z bezsilności widząca niesprawiedliwość, nieuczciwość i zwyczajny brak człowieczeństwa… Po ukończeniu tej części od razu sięgnęłam po kolejną pragnąć podążać dalej wyznaczonym przez autora drogami. Polecam Wam tą historię! Koszt okładkowy książki to 59,90zł. Wydawnictwo Albatros dziękuję za otrzymany egzemplarz. Tą inne niezwykłe książki, wydane z miłością, ale i napisane z szacunkiem do słowa znajdziecie w mojej biblioteczce.

Author

Mam na imię Kasia. Miło mi gościć Cię na moim blogu. Znajdziesz tutaj świat malowany rękami bliźniaków, dłońmi rodziny wielodzietnej złożonej z 5 osób, aromatem smacznej kuchni, ułatwieniami gadżetów czy szminką ust matki-kobiety. Zostaw komentarz, udostępniaj, polecaj dalej lub pisz wiadomości - czekam :-)

Write A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.