Są zawody, które ludzie pracujący tam wykonują jako służbę dla ludzi bardziej niż z pobudek finansowych. Jedną z takich służby jest Strażak…

Niewątpliwie większość z nas wykonuje swoje zawodowe obowiązki ze względu na chęć zarobienia pieniędzy, rozwijania swojej pasji… ale część naszych działań wynika również, a może przede wszystkim ze względu na chęć niesienia pomocy ludziom. Są to zawody, które zwykło się określać pełnieniem służby. Są to żołnierze, policjanci, lekarze i pielęgniarki, ratownicy WOPR ale również znajdzie się tam strażak. Ostatnio miałam okazję sięgnąć po książkę właśnie o ostatniej z tych służb.

Życie w ciągłej akcji

“Ludzie są ważniejsi niż sprzęt. Jakość jest lepsza niż ilość. Nigdy nie zostawiaj swoich. Zawsze bądź człowiekiem. Bądź zawsze przygotowany. Prostota jest ostatnim etapem sztuki”.

Tak właśnie rozpoczyna swoją opowieść o byciu strażakiem Waldemar Pruss, który miał okazję spędzić w służbie 18 lat, a obecnie na emeryturze jest dowódcą lotniskowej straży. Widział oczywiście nie jedno, wiele rzeczy wcale nie chciał i nie musiał doświadczyć. Ale czytając tą opowieść ma się nieodparte wrażenie, że nie da się na to wszystko przygotować. Oczywiście są służby kiedy nie dzieje się nic, kiedy jedynym zajęciem, ale jakże istotnym, jest przegląd sprzętu, sprawdzenie go przed kolejną syreną. Ale kiedy rozlega się jej sygnał tak naprawdę nie wiedzą czy wrócą, najważniejsze jest niesienie pomocy, przez co stale narażają swoje własne życie. To co ich spotyka to ogień, brud, dyszący dym, sadza, krew, ulatniający się gaz, nieznane substancje chemiczne, smród spalenizny, płacz, porozrzucane elementy pojazdów, fekalia, cierpienie, śmierć…

Czy każdy nadaję się do tej służby? Myślę, że to pytanie warto pozostawić do przemyślenia każdemu kandydatowi, a może nawet podsunąć mu tą spisaną historię 18 lat pracy w tej służbie… Koszt okładkowy powieści to 42,90zł. Wydawnictwo Muza dziękuję za możliwość zrecenzowania tego reportażu. Inne ciekawe książki na jesienne wieczory znajdziecie w mojej Biblioteczce.

Author

Mam na imię Kasia. Miło mi gościć Cię na moim blogu. Znajdziesz tutaj świat malowany rękami bliźniaków, dłońmi rodziny wielodzietnej złożonej z 5 osób, aromatem smacznej kuchni, ułatwieniami gadżetów czy szminką ust matki-kobiety. Zostaw komentarz, udostępniaj, polecaj dalej lub pisz wiadomości - czekam :-)

Write A Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.