Wśród nowości książkowych wydanych pod koniec roku 2020 znalazł się między innymi pewien debiut literacki, którego autorem jest Piotr Pietrzak. Książka „Nic więcej” to jego pomysł na wkroczenie w świat literatury i trafienie do czytelniczych serc. Czy mu się to udało?!
Poprzedni rok obfitował w wiele pięknych, wzruszających, wymuszających nierzadko łzy u czytelnika książek. Sam rok nie był zbyt łatwy, niestety. Jednym z debiutów w 2020 była powieść Nic więcej, którą wydał Videograf. Z pomocą tej powieści Piotr Pietrzak postanowił spróbować swoich sił w świecie autorów literackich. Jakie są moje wrażenia i spostrzeżenia po lekturze?!
Piotr Pietrzak – Nic więcej
Piotr jest z wykształcenia producentem filmowym i telewizyjnym. Długo był związany z jedną z telewizji komercyjnych jako dziennikarz ekonomiczny. Teraz postanowił spełnić kolejne z marzeń w postaci zaistnienia na dość niełatwym rynku wydawniczym jako autor powieści. A że jakoś ostatnio lubię sięgać po debiuty, poznawać nowych autorów i eksperymentować czytelniczo nie mogło zabraknąć jego książki w mojej Biblioteczce. Muszę powiedzieć, że to była bardzo ciekawa przygoda 🙂
„Jednak miłość nie byłaby miłością, gdyby była prostą drogą, pozbawioną nagłych wiraży. To jej euforyczne szczyty i doliny smutku sprawiają, że jest ścieżką, na której stale trzeba mieć się na baczności, a w zaułkach zazdrości i niepewności unikać niebezpiecznych pułapek”.
Autor zaprasza nas do świata dwójki młodych ludzi, którzy lada moment mają ukończyć studia a jednocześnie już poszukują swojego miejsca w dorosłym życiu. Piotr jest studentem akademii sztuk pięknych, artystą z krwi i kości, to osoba, która ma szansę odnieść olbrzymi sukces w niełatwym świecie artystów. Jego prace są doceniane na uczelni i zostają zauważone przez wpływowego mecenasa sztuki. Dzięki niemu ma szansę spełnić swoje marzenia i odnieść sukces. Jerzy oferuje mu wiele, bo miejsce w swojej galerii, wsparcie finansowe, otwarcie drzwi do świata gdzie sztuka spotyka się z biznesem i pieniędzmi. Piotr może korzystać z aut biznesmena, jego apartamentów, zaproszeń na wystawy i gale, na których ciesząc się Jerzego zaufaniem zakupuje dla niego dzieła innych artystów. Młodego artystę fascynować zaczyna również bardzo atrakcyjna, kokietująca go żona mecenasa. Niestety wplątują się w romans, co może być brzemienne w skutkach.
Prywatnie Piotr to człowiek, który musi zmierzyć się z tragicznym wypadkiem sprzed lat, w którym zginęli jego rodzice oraz siostra. Choć mieszka z babcią, to wydarzenie pomimo jej prób zawsze odbijało swoje piętno na jego decyzjach i postępowaniu. Pewnego dnia na jego drodze staje dobrze rokująca studentka dziennikarstwa Agnieszka, której zadaniem jest przeprowadzić z nim wywiad. Ich drogi splątują się ze sobą, a on ma wrażenie że wreszcie odnalazł to czego szukał, że ma już wszystko… I nie potrzebuje NIC WIĘCEJ…
Uważam, że ten debiut literacki jest bardzo udany. Książkę czyta się z wielką przyjemnością, jest wciągająca, a akcja zmienia się jak w kalejdoskopie. Kiedy już wszystko się układa, okazuje się, iż za rogiem los właśnie odpala życiowe fajerwerki. Mówi sprawdzam, rozliczając bohaterów z dotychczasowych czynów i decyzji. Koniec jest zaskakujący, uświadamiający czytelnikowi, że nie padło jeszcze ostatnie słowo. Zatem z nieskrywaną ciekawością pozostaje mi czekać na kontynuacje książki Nic więcej! Koszt okładkowy książki to 39,90 zł i można ją nabyć na stronie Wydawnictwa. Dziękuję za jak zawsze starannie i gustownie opakowany egzemplarz do recenzji.
7 komentarzy
Świetna recenzja. Bardzo zachęcająca do zapoznania się z tą lekturą. Lubię takie książki. 🙂
bardzo lubię taki typ literatury i również bardzo chętnie daję szansę debiutom, więc na pewno sięgnę 🙂
Dziękuję za recenzję. Chętnie sięgnę po książkę w letni długi wieczór.
Przyznam, że za nic nie chciałabym dotrzeć w życiu do etapu, że nic więcej nie potrzebuję, i bynajmniej nie mam tu na myśli dóbr materialnych.
A po ksiązkę chętnie sięgnę, może jeszcze nie teraz, bo sporo zaległości czytelniczych mam, ale za jakiś czas umówię się z nią na spotkanie. 🙂
Patrząc na okładkę raczej bym nie sięgnęła, ale po przeczytaniu recenzji jestem zaciekawiona tą książką.
Bardzo ciekawie się zapowiada. Ponieważ lubię tego typu książki, z przyjemnością bym przeczytała 🙂