“Serce pragnącego miłości człowieka jest jak pustynia – wystarczy, że spadnie na nią kropla wody, a ta, choć spieczonej słońcem ziemi niewiele to pomoże, błyskawicznie wchłania ją do swojego wnętrza...” Oto jeden z cytatów z najnowszej powieści Katarzyny Mak – Dotyk anioła.

Niedawno trafiła w moje ręce najnowsza powieść Katarzyny Mak pt. Dotyk anioła. Książka miała premierę 10 kwietnia 2020 i została wydana przez Wydawnictwo Videograf. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką. I powiem Wam, że była to randka na dwa wieczory… Jak myślicie, czy była udana? Czy oznacza to oczarowanie, miłość i szczere połechtanie literackim piórkiem mojej czytelniczej duszy czy też wciągnięcie w mrok bez sensu?! Zapraszam zatem na recenzję.

Dotyk anioła Katarzyna Mak

W książce spotykają się dwie silne osobowości i ścierają się ze sobą tworząc niepowtarzalną mozaikę zdarzeń, charakterów i zachowań. Poznajemy Angel, młodą Polkę, która straciła rodziców. Została przez nich wychowana w duchu skromności, poszanowania dla czystości, utwierdzona w wierze w Boga. Kocha zwierzęta i ludzi i stara się widzieć w nich dobro. Jednak na łożu śmierci mama wyznała jej, że tak naprawdę nie byli jej rodzicami biologicznymi tylko dziadkami wychowującymi ją jako rodzina zastępcza. Po tej stracie młoda kobieta postanawia odnaleźć prawdziwą matkę, która wyemigrowała do USA porzucając ją. Kupuje więc bilet lotniczy, pakuje walizkę i leci do mieszkającej od dawna w Las Vegas przyjaciółki. I tak oto dziewczyna z małej miejscowości trafia do wielkiego, głośnego świata konsumpcji…

W kasynie, w którym pracuje jej przyjaciółka poznaje Brada. Jest to bardzo niebezpieczny mężczyzna, cyniczny, porywczy, pewny siebie. Na co dzień zabija ludzi na zlecenie rządu. Dobrze bawią się razem przy stole do ruletki. Jednak ten wieczór okazuje się być brzemienny w skutkach i zupełnie przewraca życie głównych bohaterów. Kobieta budzi się w łóżku obok dopiero co poznanego Bradleya, co gorsza z obrączką na palcu. Angel prosi o to, aby udali się do urzędu aby unieważnić to szaleństwo ostatniej nowy w postaci zawartego małżeństwa. Niestety los postanawia dać im dodatkowe 369 dni na zastanowienie…

dotyk anioła, Katarzyna Mak, recenzja książki, wydawnictwo videograf, książka dla kobiet, powieść

Anioł czy diabeł?!

Od tego momentu trafiamy na istny czytelniczy rollercoaster. Bo los to taki drań, który nie pyta czy czegoś się chce, czy to leży w Twoich planach lub czy jest zgodne z tym, o czym marzymy. Daje to, co postanowił i weź tu takiemu się sprzeciw… Dwa silne charaktery ścierają się ze sobą. Piękna, anielska Angel musi jakoś ułożyć sobie ten podarowany jej czas z diabelskim Bradem. Wspaniale było towarzyszyć im w tym szaleństwie! Słuchać ich charakternych, ciekawych, a zarazem naturalnych dialogów. Czasami niemal bałam się przewrócić kolejną stronę i czytać dalej. Obawiałam się tego, co jeszcze przygotowała dla nich autorka. Czy to może się udać, czy takie przeciwieństwa się przyciągają czy niszczą nawzajem będąc w związku? Czy Polka zmieni płatnego zabójcę w kogoś lepszego, dając mu trochę światła w postaci własnej dobroci i niezłomnego charakteru? A może jego mrok pochłonie jej czystą duszę? Czy te 369 dni to tylko wielka namiętność, bez cienia miłości, której Brad wyrzekł się świadomie wiele lat temu? I ostrzegam, zakończenie sprawiło, iż zamokły kartki w moim egzemplarzu… Dobrze, że na kolejną część, czyli Sen o aniele nie będę musiała czekać długo. Gorąco polecam!!!

“Kiedy czynimy dobro, wcześniej czy później dostajemy je z powrotem(…) Niebo istnieje i jest otwarte dla każdego.”

Author

Mam na imię Kasia. Miło mi gościć Cię na moim blogu. Znajdziesz tutaj świat malowany rękami bliźniaków, dłońmi rodziny wielodzietnej złożonej z 5 osób, aromatem smacznej kuchni, ułatwieniami gadżetów czy szminką ust matki-kobiety. Zostaw komentarz, udostępniaj, polecaj dalej lub pisz wiadomości - czekam :-)

12 komentarzy

  1. Historia raczej mało praqdopodobna – przynajmniej ba nie wyobrażam sobie, żeby wziąć ślub z dopiero co poznanym mężczyzną. No ale cóż, życie i literatura piszą różne scenariusze 😉

  2. Po kryminałach i thrillerach medycznych Tess Gerritsen czas zmienić gatunek i przeczytać polecana przez Ciebie zapowiadającą się Fantastycznie Anielską powieść. Na pewno zabiorę ją na najbliższy wyjazd z wędką.
    Pozdrawiam.

  3. Nie jestem targetem tej książki. Strasznie nie lubię postaci, które narzucają siłą innym swoje marzenia i pragnienia. No nienawidzę! Jeszcze jakby to było podstępem, o, to jeszcze fajnie.

  4. Bardzo spodobała mi się okładka 🙂 trochę obiecuje… zapiszę sobie tytuł, jednak aktualnie taka fabuła nie jest to, czego szukam 🙂

  5. Co ja miałam czytając tę książkę. Bardzo udana powieść, skoro zainteresowała taką antyfankę lit. erotycznej jak ja.

  6. Fabuła trochę kojarzy mi się z filmem “Co się zdarzyło w Las Vegas?” – tam też los dał głównym bohaterom szansę na przetrawienie swojego małzeństwa. 🙂 Ogólnie myślę, że z chęcią sięgnę po ten tytuł, bo bardzo lubię książki w podobnych klimatach. Poza tym ta okładka nieziemsko wygląda i przyciąga wzrok.

  7. Biblioteka Feniksa Reply

    Na razie mam dość tego typu książek, ale na pewno kiedyś po nią sięgnę 😉

Write A Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.