dsc_2695

Dermokosmetyki Demsa- zapowiedź testów i KONKURS

Wiele razy pisałam Wam, iż jestem posiadaczką bardzo suchej skóry. Szczególnie wymagającej pielęgnacji kiedy rozpoczynamy sezon grzewczy narażający nas na dodatkową utratę wody z organizmu. Niestety taką skórę również odziedziczył Franek – jeden z bliźniaków. Maluch ma wręcz początki AZS, co bardzo utrudnia jego pielęgnację i wymaga od nas specjalistycznych produktów. Bardzo się ucieszyłam, gdy otrzymaliśmy propozycję poznania dermokosmetyków Demsa dedykowanych naszej wymagającej skórze. My zabieramy się do poznania otrzymanego zestawu…
A jeśli i Wy chcecie poznać dermokosmetyki Demsa to mam dla Was KONKURS.
Do wygrania są trzy zestawy kosmetyków Demsa zawierające: Preparat do mycia, Krem do ciała, Intensywny balsam łagodzący swędzenie oraz poradnik pielęgnacji skory atopowej Demsa (wartość zestawu to 132,20zł).
A co należy zrobić? Udzielić odpowiedzi TUTAJ na blogu pod TYM postem!
1. Czy Ty lub ktoś z Twojej rodziny lub bliskich Ci znajomych ma AZS? (TAK/NIE)
2. Opisz Wasz rytuał pielęgnacyjny suchej skóry (pytanie kreatywne)
Zestawy zgarną 3 osoby, które odpowiedzą najbardziej kreatywnie na drugie z pytań. Udział w konkursie jest jednocześnie zaakceptowaniem poniższego regulaminu. Oczywiście będę wdzięczna za udostępnianie plakatu konkursowego (TUTAJ), niech Wasi znajomi też mają szansę na te świetne nagrody!!!

Miłej zabawy!

Regulamin konkursu Dermokosmetyki Demsa:
I Postanowienia ogólne
1. Niniejszy Regulamin (dalej: „Regulamin”) określa warunki, na jakich odbywa się
konkurs pod nazwą Dermokosmetyki Demsa.
2. Organizatorem konkursu jest Bloger wraz z Nuorder Sp. Z o.o. – agencją działającą na
zlecenie USP Zdrowie sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Poleczki 35, kod 02-
822, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego
prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział
Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod nr KRS 347815, kapitał zakładowy
60.114.900 zł, NIP 701 021 92 41.
3. Fundatorem nagród w Konkursie jest USP Zdrowie.
II Uczestnicy konkursu
1. Uczestnikiem Konkursu może być osoba, spełniająca następujące kryteria:
– pełnoletnia osoba fizyczna,
– posiada pełną zdolność do czynności prawnych,
2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora oraz osoby
spokrewnione lub spowinowacone z twórcą pytań konkursowych – Blogerem.
3. Uczestnik konkursowy wraz z dodaniem zgłoszenia konkursowego potwierdza iż
zapoznał się z niniejszym Regulaminem, akceptuje go oraz wyraża zgodę na
przetwarzanie danych w celu przeprowadzenia Konkursu i doręczenia nagrody,
zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz. U. z
2014 r., poz. 1182 ze zm.),
III Zasady konkursu
1. Konkurs rozpoczyna się wraz z zamieszczeniem notki konkursowej na stronie
internetowej – blogu prowadzonej przez Blogera.
2. Udział w Konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
3. Zadaniem w Konkursie jest :
a) Udzielenie odpowiedzi na pytania zawarte w ankiecie, która znajduje się na blogu
w publikacji dot. produktów Demsa.
b) Odpowiedź ma zostać umieszczona w komentarzu pod w/w notką.
c) Odpowiedź nie może być skopiowana od innego uczestnika konkursu.
4. Spośród wszystkich odpowiedzi Bloger wybierze trzy najbardziej kreatywne.
IV Nagrody w konkursie
1. Nagrodą w konkursie jest zestaw produktów Demsa zawierający: Preparat do mycia,
Krem do ciała, Intensywny balsam łagodzący swędzenie oraz poradnik pielęgnacji
skóry atopowej Demsa o wartości brutto 132,20 PLN. Zostaną przyznane 3 nagrody.
2. Nagrody w Konkursie nie podlegają wymianie na inną nagrodę oraz niemożliwa jest
wypłata równowartości nagrody.
3. Osoba, której przyznano nagrodę rzeczową, o której mowa w niniejszym paragrafie,
powinna skontaktować się z blogerem w wiadomości prywatnej podając poniższe
dane:
 – Imię i nazwisko
– Adres dostarczenia przesyłki
– Numer telefonu dla kuriera
– Numer pesel na potrzeby rozliczenia podatku od nagród
4. Bloger zobowiązany jest do przekazania listy zwycięzców wraz z danymi osobowymi,
o których mowa w powyższym podpunkcie drugiemu organizatorowi konkursu –
NuOrder.
V Zasady przyznawania i wydawania nagród
1. Jeden Zwycięzca może otrzymać tylko jedną nagrodę, o której mowa w punkcie IV.
2. Zwycięzca zostanie powiadomiony o wygranej przez Blogera, za pomocą komentarza
pod ankietą znajdującą się na blogu.
3. W odpowiedzi na opublikowany komentarz Zwycięzca jest zobowiązany w ciągu 2 dni
przesłać Blogerowi na wskazanego maila dane adresowe do wysłania nagrody.
4. NuOrder wyśle Zwycięzcy nagrodę pocztą kurierską w terminie 30 dni od dnia
otrzymania danych adresowych.
5. NuOrder ponosi koszty przesyłki nagród przyznanych w Konkursie.
6. Zwycięzca, przy odebraniu nagrody zobowiązuje się do sprawdzenia przesyłki. Jeżeli
przesyłka jest uszkodzona, Zwycięzca zobowiązany jest do spisania protokołu szkody,
który posiada kurier. Bez protokołu szkody Organizator nie może rozpocząć
procedury zwrotu ani reklamacji uszkodzonej przesyłki.
7. Zwycięzca może zrzec się prawa do wygranej nagrody, jednakże nie może przenieść
prawa do nagrody na osobę trzecią, bądź żądać zamiany nagrody na ekwiwalent
pieniężny ani na żadną inną formę rekompensaty.
8. Organizator podejmuje tylko jedną próbę dostarczenia nagrody.
9. Nagrody stanowią przychód w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 26 lipca 1991 r.
o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. Nr 80, poz. 350 ze zm.).
10. Organizator przyzna każdemu zwycięzcy Nagrody dodatkową nagrodę pieniężną
w wysokości 11,11 % wartości nagród przeznaczoną na pokrycie podatku
dochodowego. Nagroda pieniężna nie zostanie wypłacona zwycięzcy, lecz zostanie pobrana przez Organizatora na poczet zryczałtowanego podatku dochodowego
i odprowadzona do właściwego urzędu skarbowego.
VI Prawa i obowiązki uczestników
1. Uczestnik jest zobowiązany przestrzegać niniejszego Regulaminu.
2. Wszelkie naruszenia Regulaminu Konkursu mogą skutkować wykluczeniem
Uczestnika z udziału w Konkursie.
3. Niedopuszczalne jest podejmowanie przez Uczestników działań sprzecznych
z prawem, sprzecznych z zasadami współżycia społecznego, uznanych powszechnie za
naganne moralnie, społecznie niewłaściwe lub naruszających zasady etykiety.



Istnieje 49 Komentarzy

Dodaj swój
  1. Dominika Drobka

    1. Zglaszam sie z checia, bo moja Nikolka boryka sie z problemem AZS.
    2. Kilka tygodni po urodzeniu wystapily u niej bardzo silne objawy swedzenia i zaczerwienia skory, jakie lekarz zdiagnozowal jako AZS. Jak maial 4 m-ce miala robione testy alergiczne z krwi, pod kolanami i w zgieciach lokci miala wielkie czerowne rany + wysypka na caly ciele, plus sucha swedzaca skora, szkoda mi bylo mojego malenstwa….. Od malego byla kapana w emolientach, smarowana balsamami nawilzajacymi dla niemowlat i kremami, gdy sie pogorszylo lekarz przepisal nam inny balsam, ale skutek byl odwrotny do zamierzonego i mala jeszcze bardziej cierpiala, dopiero pomogla zmiana lekarza i inna masc, ale stosowac ja mozna tylko miejscowo. Duza ulga przyniosl nam plyn do kapieli Emolium, ale tak naprawde nie uporal sie z naszym problemem, czasami jest lepiej, czasami gorzej, dlatego razem z Niki z checia przetestujemy kosmetyki DEMSA i podzielimy sie opinia z innymi, pozdrawiam 🙂 Dominika Drobka

  2. karolca

    Moja corka cierpi na AZS, leczone nieskutecznie.
    Jak wyglada nasza pielegnacja? Nietypowo, poiewaz kosmetyki do pielegnacji zmieniam co kilka dni, gdyz dlugotrwale uzywanie jednego produktu do mycia powoduje szybki nawrot zmian. Po kapieli, ktora trwa od kilku minut do nawet pol godziny nadchodzi kolejny przyjemny moment – smarowanie kremami i balsamami, ktore zmieniam rownie czesto.
    Niestety, moja odpowiedz nie jest zbyt kreatywna, moja 3,5letnia corka doskonale zdaje sobie sprawe z powagi choroby i koiecznosci codziennej pielegnacji. Sa dni, kiedy szalejemy w kolorowej wodzie z piana na pol lazienki, sa dni, kiedy mozemy pominac kremowanie.
    Od 2 lat szukam kosmetyku idealnego wydajac fortune na kolejne specyfiki, z kolei dermatolog wrecza recepte na kolejne sterydy (zmienia sie tylko nazwa, substancja aktywna pozostaje ta sama).

    Zamieszczam link do tego jak wygladaja opuszki palcow w okresie pogorszenia.
    http://pokazywarka.pl/paluszki/

  3. Gosia Ostrowska

    My od stycznia walczymy z problemami skórnymi u Jasia, dermatolog alergolog i nic. Leczenie i pielęgnacja przynosi różne skutki. Raz jest lepiej , a za moment znów dużo gorzej. Od 3 tygodni używam nowej oliwki do Ciała i jest lepiej, a na skórze synka nie mu już tej strasznej suchości. Zawsze po kąpieli na jeszcze wilgotne ciało wmasowuję w miejsca najbardziej podrażnione i wysuszone. Oczywiście nadal używam maści z apteki i kremu na receptę. Choć na chwile je odstawiłam. Skóra po 3 tygodniach jest zdecydowanie w lepszej kondycji, oczywiście cały czas pilnujemy diety i raczej unikamy produktów, które kazał nam odstawić alergolog. Staram się by nasze kąpiele nietrwały za długo i woda podczas kąpieli nie może być za ciepła. AZS ma to do siebie że skóra swędzi, i schorzeniu towarzyszy świąd, i chęć drapania. I tu często jest problem bo wiecie jak ciężko jest upilnować 2 latka żeby się nie drapał. U nas dbanie o skórę to codzienna pielęgnacja, bardzo krótkie kąpiele i wymiana, niektórych ubranek na bawełniane dały pierwsze efekty. A i moje odkrycie piorę ubranka w bardzo łagodnych środkach. Mam nadzieję że kiedyś się tego pozbędziemy, choć chorobę się jedynie zalecza, ale czy można się jej pozbyć na zawsze raczej nie.

  4. Karola

    Jestem szczesliwa mama 4 miesiecznego synka . Sama od urodzenia borykam sie z problemem suchej skory i z AZS. Latami choroba sie nasilala ,czasami wydawalo sie ze to juz koniec ,niestety choroba wracala ,jestem zatem juz chyba skazana na nia do konca zycia . Moj malutki synek nie ma jeszcze typowych objawow ale zauwazylam ze jego skora tez jest sucha . Wiem ze AZS ma podloze genetyczne wiec boje sie ze objawy nasila sie wraz z wiekiem.Nauczona wieloletnia walka z AZS moj rytual wieczorny jest zawsze taki sam ,przenioslam go zatem takze do pielegnacji nad maluszkiem-uzywam tylko kosmetykow przeznaczonych o atopowej skory,staram sie nie trzec recznikiem ciala tylko delikatnie je osuszac,bardzo wazne jest nawlzanie skory po kapieli,delikatny masaz jakims srodkiem nawilzajacym miejsc narazonych na swedzenie pomaga w przezwyciezeniu drapania sie,ubranie piore tylko w delikatnych plynach,staram sie by ubrania byly tylko i wylacznie z bawelny.Teraz po rozpoczeciu okresu grzewczego w mieszkaniach bardzo wazna jest tez odpowiednia wilgotnosc powietrza.Pielegnacja takiej skory jest bardzo ciezka i wymaga na pewno samodyscypliny ale da sie z tym zyc 😉 Kosmetykow Demsa jeszcze nie probowalam ,moze przetestowanie ich daloby jeszcze lepsze rezultaty niz dotychczasowe ? Kto wie ? Na pewno podziele sie spostrzezeniami z innymi mamami .Pozdrawiam !

  5. Mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.com

    1. Są podejrzenia o AZS u 7 miesięcznego synka
    2. D-latego, że skóra mojego synka ma plamy przy łokciach i kolankach
    E-wentualnie jest szorstka w dotyku, więc szukamy nadal odpowiedniego specyfiku
    M-yjemy się krótko, wycieramy ręcznikiem bawełnianym
    S-marujemy następnie naturalnym olejem lnianym
    A-taki jest właśnie nasz pielęgnacyjny rytuał i poszukiwania w diecie na składnik który uczulał

  6. j.cygan Cygan

    1. tak moja córcia ma AZS
    2. W naszym domu mały słodziak grasuje
    i chętnie kosmetyk Demsa na swej skórze wypróbuje
    Dzieciak ma delikatną skórę,
    niestety po mamusi ma taką naturę.
    Atopia nasza skórę nęka
    od tych wrażliwców jest nasza Zosieńka.
    a oto kilka rytuałów i sposobów na walkę z AZS:

    1. Po pierwsze zaprzyjaźniliśmy się z chorobą – połowa sukcesu to pozytywne nastawienie – jak występuje nasilenie AZS to tłumaczymy iż pielęgnacja skóry w tym czasie to bardzo ważna sprawa – obrazowo wytłumaczyliśmy córci, że stan suchej skóry to walka złych komórek z dobrymi, a leczenie to pomoc dobrym komórkom – ma dopiero 2 lata, ale już coś z tych naszych tłumaczeń rozumie 🙂
    2. Aby oswoić Zosie z codzienną pielęgnacją skóry – wykorzystaliśmy jej ulubionego misia Leo – my aplikowowaliśmy maści ma skore Zosia a Zosia smarowała Misia
    3. W czasie, gdy u Zosi występował ogromny bunt na codzienne zabiegi smarowania skóry i innych zabiegów pielęgnacyjnych związanych z AZS wymyśliliśmy z mężem bajeczkę iż wróżka o imieniu Kaja miała podobne problemy z skórą jak nasza Zosia ze swędzącą skórą, pękającymi pęcherzami i drapaniem – z pomocą swojej magicznej różdżki czarowała magiczne mikstury by ulżyć sobie w walce z chorobą – nasza bajka oczywiście jak to bajki dobrze się kończy – i często tę bajkę powtarzamy by utrwalić Zosi iż jeśli będzie dbać o sobie i pielęgnować swoją skórę to kiedyś podobnie jak Kaja znajdzie magiczną miksturę, która jej pomoże w walce z AZS
    4. Od samego początku po rozpoznaniu choroby prowadzimy dziennik obserwacji, w którym notujemy co dziecko jadło, gdzie było, jak wyglądała skóra – pozwolą nam to powoli odkrywać jakie produkty uczulają naszą córkę
    5. Córcie kąpiemy codziennie w ciekłej wodzie maksymalnie 10 minut w emolientach
    6. po kąpieli jej ciałko delikatnie osuszamy ręcznikiem, nie wycieramy i balsamujemy
    7. Aby zapobiec drapaniu córcia zawsze ma krótko obcięte paznokietki
    8. zwracam uwagę też ile dziecko moje pije – bo wiadomo, iż skóra też czerpie nawilżenie z napojów
    9.ubranka kupując wybieram te z naturalnych materiałów, bawełna, przewiewnych i oddychających
    10. Rzeczy piorę w hipoalergicznym proszku i prasuje

    Na skórze mojego dziecka dermokosmetyki Demsa był by wykorzystane należycie,
    dlatego o prezenciku od Państwa marzę skrycie.
    JA mama chciałabym zobaczyć jego moc,
    I mieć w walce z atopią taką super pomoc.
    Gdyż alergia skórna pojawia się u mojego dziecka bardzo szybko,
    ale niestety o wiele trudniej jest ją wyleczyć, dlatego tak istotne jest dla mnie aby kosmetyki były bezpieczny i otaczał mojego malca ochroną
    Wyznam skrycie liczę, iż dermokosmetyki Demsa okażą się niczym Rycerzem, co dziecięca skórę ochroni i będzie ją bronić
    bo ja mama marze o kosmetykach idealnych dla swej córci.
    A marzenie to wynika z mej troskliwości,
    I do Córci wielkiej czułości.
    Bo pragnie by to co najlepsze córusia miała
    I zawsze szczęśliwa i zdrowa była… – Justyna Cygan informację o konkursie udostępniłam z profilu https://www.facebook.com/justyna.cygan.92

  7. kamila lasek

    Od 8 lat czyli od urodzenia Antosi borykamy się z AZS ponadto okazało się że również 2 letni synek Franek ma AZS.

    Z AZS codziennie walczymy, każda chwilą z nią wojnę toczymy. W dzień mycie buziaka i rączek woda i na dodatek kremik obowiązkowo, no a wieczorem to jasna sprawa kompie z emolientami poważna sprawa. Po kąpieli rzecz równie ważna smarowanie ciałka bo pizamka też podrażnia. I tak nam mija dzień za dniem Antosia kosmetyki Demsa wypróbować chce. Choć dzielna jest i stara się jak może to czasem przykro że w piaskownicy z dziećmi bawić się nie może.

  8. kamila lasek

    Od 8 lat czyli od urodzenia Antosi borykamy się z AZS ponadto okazało się że również 2 letni synek Franek ma AZS.

    Z AZS codziennie walczymy, każda chwilą z nią wojnę toczymy. W dzień mycie buziaka i rączek woda i na dodatek kremik obowiązkowo, no a wieczorem to jasna sprawa kompie z emolientami poważna sprawa. Po kąpieli rzecz równie ważna smarowanie ciałka bo pizamka też podrażnia. I tak nam mija dzień za dniem Antosia kosmetyki Demsa wypróbować chce. Choć dzielna jest i stara się jak może to czasem przykro że w piaskownicy z dziećmi bawić się nie może.

  9. Greta Kamińska

    Z AZS od maleńkości walczymy i chyba nigdy się do tego nie przyzwyczaimy.
    Kiedy Nikola dwa miesiące miała to myślałam, że ospa nas zaatakowała.
    Lecz się okazało, że ASZ nas zaatakowało.
    To był jakiś koszmar. Pieczenie i swędzenie . Nie mogłam patrzeć na jej cierpienie.
    Balsamy i kremy, żele i krótkie kąpiele z pomocą nam przychodzimy
    i ukojenie przynosiły .
    Teraz już Nikola do tego się przyzwyczaiła, lecz czasami płynu balonowego by użyła.
    Tłumaczę jej, że jest wyjątkowa i się kąpie w mleku (płynie) niczym królowa.
    A kiedy po kąpieli balsamem się smarujemy to żartujemy, że to bita śmietana,
    a Nikola to Czekoladowa Dama.

  10. Katarzyna Cubała

    1. TAK mój synek Filipek, a ja sama jestem alergikiem i często z alergiami skórnymi walczę

    2. Chciałabym Cię mydlić mydełkiem Fa
    Byłoby fajnie siabadabada
    Lecz ja nie pozwolę na to spotkanie
    Bo Fa wywoła skóry Twojej Podrażnienie

    Ja zaraz znajdę na to rozwiązanie
    by Twoja skóra miała odpowiednie nawilżanie.

    Siabada siabada oooo emoliencik

    I tak od wieków siabadabada kąpię Cię tylko w emolienciku
    a do pięlęgnacji suchej Twojej skórki używam jeszcze kremiku do kompleciku

    Kąpiel zażywasz każdego wieczoru
    Kąpiesz się w wodzie do oporu
    A po kąpięli lekko Cię osuszam
    bo Twojej skóry już nie wysuszam

    Czas na kremik nasz ulubiony
    jeden, drugi , trzeci i jesteś zadowolony.
    Będzie już fajnie siabadabada

    Skóra jest czysta i zadowolona
    dzięki emolientom dobrze nawilżona

    Mam ja dla Ciebie cały arsenał
    bo najważniejszy jest nasz rytuał.
    Kąpię Cię tylko w emolienciku
    a po kąpieli kremików używam bez liku.
    Jeden na buźkę, drugi na ciałko, a trzeci ratuję pupcię Twą małą
    Tata wyzywa siabadabada, że mu zająłeś szafkę kosmetykami całą.
    Lecz by rytuał nasz mógł trwać trzeba zapasy robić raz dwa.

    Każdego wieczora kąpiesz się w wannie siabadabada
    więc na dobranoc mi buzi daj
    i ze mną dalej zaśpiewaj.

    aaa aaa były sobie kotki dwa
    a te kotki sie wypucowały
    i nawilżoną, pachnącą skórkę miały.

    Każdego dnia nasza pielęgnacja wygląda tak samo.

    D elikatne
    e molienty
    m yją (i kremują)
    s ynka
    a topową (skórkę)

  11. Agata

    1) TAK – Oluś ( 3 latka ) ma stwierdzone atopowe zapalenie skóry, szczególnie widać to na policzkach które są czerwone i usiane maleńkimi grudkami
    2) Od kiedy lekarz powiedział nam, że nerwy i drapanie nasilają objawy to rytuał pielęgnacyjny zmieniłam w zabawę. Najpierw całuję synka po oczkach,nosku,czółku,przytulam i tłumaczę że jak swędzi to takie uczucie jakby po buzi chodziły małe mróweczki ale nie wolno wtedy drapać, bo mróweczki się zdenerwują i będą jeszcze szybciej maszerować. Trzeba im powiedzieć A-Sio! i poprosić mamusię o posmarowanie buzi specjalnym kremem który odstrasza mróweczki, sprawia że buzia jest śliska i mrówki spadają na podłogę i usiekają w popłochu. 🙂 Mamy też misia którego nazwaliśmy wspólnie Swędzik, bo też ma AZS i Oluś tłumaczy mu że jak go swędzi buzia to nie wolno się drapać, głaszcze misia po głowie i czasami mówi – Nie maltw się misiu, mnie tez swedzi ale będziemy dzielni! Tak na wesoło radzimy sobie z tą wcale nie wesołą chorobą. pozdrawiam

  12. Alicja Biernat

    1. TAK (mąż i córeczka)
    2. Nasz rytuał pielęgnacyjny wygląda taK:
    -Najpierw ząbki szorujemy i malutką buźkę myjemy
    -Potem kąpiel z emolientami i oczywiście uatrakcyjniamy ją zabawkami,
    kąpiel trwa tylko 10 minut, bo dłuższa skórę wysusza ciut.
    -Wycieramy się ręczniczkiem dokładnie, kapturek zakładamy aby córeczka wyglądała ładnie 🙂
    – Potem masaż zaczynamy, delikatny z hipoalergicznymi olejkami i smarujemy kremami.
    – Następnie się w czyste ubranka ubieramy i spać się wybieramy 🙂
    – Bo taki rytuałem razem się odprężamy, a skórę tymi sposobami doskonale nawilżamy!
    – Po tym sen jest spokojny, w piękne sny bardzo hojny 🙂

    Alicja Biernat

  13. Michalina Idczak

    1. Jestem mamą 2 letnich bliźniaków od urodzenia zmagamy się z AZS
    2. Gdy Misiaków swędzi skóra, emolientów cała góra. Mama szuka, patrzy wszędzie, Jaki najlepszy dla niego będzie? Atopowe zapalenie, nie jest to nasze marzenie. Jednak za pomocą emolientów, miło nam upływa czas. Olejek – w fazie nasilenia, niezbędny do życia. Dzieciąteczko się w nim pluska i się mu nie robi łuska. Użyteczny i skuteczny dla delikatnej skóry bezpieczny! Po kąpieli na balsam czas. Ukojenie wielkie dla nas. Szczęśliwe dziecko, szczęśliwa mama, kosmetyków w szafce cała gama. Mój atopik mówi prosto: mamo używaj ich dla mnie ostro. Gdy mnie swędzi, gdy mi źle, niech Ci praca w rękach wre. Masuj, wklepuj no i smaruj – wtedy czuje się jak w raju! Emolienty, balsamy, kremy – mamo to jest to! Gdy już nic nie pomaga – na ratunek krochmal pędzi, miękkość, gładkość mego berbecia za tą cenę jest jak najbardziej do przyjęcia.

  14. Natalia N.

    Mój 4-letni syn od 6 tygodnia życia miał problemy ze skórą. Atopowe zapalenie skóry okazało się ciężkim przeciwnikiem, po drodze poznaliśmy źródło problemów – alergie. Dzisiaj po kilku pobytach w szpitalu, niezliczonych litrach kremów i płynów zastowanych na ciele Olafa i opracowaniu listy dozwolonych i zabronionych produktów śmiało mogę stwierdzić, że jesteśmy z AZS w poprawnych stosunkach. Nie lubimy się zbytnio ale wiemy co robić, żeby nam AZS nie wchodził w drogę zbyt często. Obowiązkowo stosujemy płyny emolientowe do kąpieli oraz delikatne kremy do codziennej pielęgnacji.

  15. karolina wozniak

    1.Tak w mojej rodzinie kilka osób cierpiało na AZS,ale najbardziej dotknęło mnie kiedy moja córka na twarzy dostała,oj męczyła się bidulka.
    2.Zbliża się wieczór.Ciepła woda pluska w różowej wanience,a gołe ciałko aż całe podskakuje z radości na widok wody.Powoli zanurzam córeczkę w przyjemnej kąpieli.Śliczne pachnący płyn z emolientami zamienił się w morze bombelków.Z głośników dochodzi cichutki Mozart,który zwiastuje rychły sen.Delikatnie ręką przemywam rączki,nózki ,które pluskają wodą dookoła. Następnie myjemy całe trzy włosy,jak dobrze że szampon nie szczypie w oczy. To trwa kilka minut a paluszki u nóg są tak pomarszczone. Delikatnie wycieram ciałko i otulone ręcznikiem przenoszę na wygodne duże łóżko.Tu dzieją się cuda! Pachnąca oliwka nałożona na me ręce masuje delikatne ciałko,każda komóreczkę pobudza i wyzwala w niej szczęście.Czuję jak mój dotyk nas zbliża, łączy, jednoczy. Jak każdy ruch sprawia przyjemnośc. Wiem że czuje się bezpiecznie,czuje moją troskę i opiekę. Czuję, że to nie jest zwykłe naoliwianie-to tworzenie więzi. Widze jak córka jest po nim szczęśliwa, zrelaksowana, widze w jej dużych niebieskich oczach –miłość.

  16. Unknown

    1) Moja córka Gabrysia ma azs praktycznie od urodzenia.
    2) Gabrysia jest już nastolatką. Od prawie 15 lat zmaga się z alergią i problemami skórnymi. Od kilku lat sama dba o swoją skórę. Przez wiele lat walki ze schorzeniem nabrała nawyku dbania o siebie. Kiedy chodzi do szkoły to dba o skórę dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Jeśli wypada weekend lub jakieś dłuższe wolne, to wtedy jej rytuał pielęgnacji ciała wypada trzy razy dziennie. Gabrysia ma świadomość, że bez specjalnego umycia w emolientach, dokładnego oczyszczania, nawilżania czy natłuszczania skóry nie będzie widac efektów. Skóra będzie bardzo przesuszona i podrażniona co wiąże się ze świądem.
    Za to ma doskonałą wymówkę jak za długo siedzi w łazience 🙂
    – Mamo przecież sama ciagle mi powtarzasz, żebym się smarowała! Właśnie to robię 😉

    zgłasza Grażyna Szubert

  17. Klaudia Cebula

    1. Niestety w mojej rodzine to ja jestem jej posiadaczką
    2. Sucha skóra potrafi uprzykrzyć życie. Rano nakładam podkład a po kilku godzinach płatki suchej skóry już schodzą mi z nosa. Jestem chuda a sucha skóra swędzi, zwłaszcza na goleniach. To męczące i nie raz bolesne, ale najgorsze w tym wsystkim są pięty. Jak walczę i łagodzę? Jestem prawdziwym konsekwentnym tyranem, używam kosmetyków, olejowych płynów do kąpieli, kompresów itd. Ale prawdziwą furrorę ostatnio czynią naturalne oleje.

  18. Katarzyna Golinska

    Moja córeczka zmaga się z AZS, synek ma troszkę inną skórkę. Pojawiają się jakieś miejsca wysuszone czasem ale nie jest to dużym problemem.
    Nasz rytuał:
    Tytuł: Nasza Kapiel
    AKT 1
    Łazienka, wieczór około godziny 19.
    Scena 1. Do wanny wlewam oliwkę do kąpieli a moja Oliwka do niej wskakuje.
    Scena 2. Oliwka myje swoje ciałko żelem z emolientami, skupiamy się na miejscach wysuszonych.
    Scena 3. Nawet włoski myjemy bezpiecznym szamponem, który nie spowoduje zmian na skórce.
    Scena 4. Najprzyjemniejszy moment – wmasowanie balsamu nawilżającego i BUZIAKI!!!!
    Scena 5. Skóra przyjemna w dotyku i uśmiech na twarzy Oliwki. Pozdrawiam!

  19. Joanna J

    Na pytanie pierwsze odpowiedź twierdząca. Obie z córką chorujemy na AZS, pocieszenia lekarzy, że wyrośnie jakoś na mnie nie działają, nie wyrosłam, przez trzydzieści lat, córce też może nie minąć.
    2.
    Jedna noc z życia pewnej rodziny
    Występują: Ojciec, Matka, Dziecko

    Północ: słychać rozdzierający krzyk dziecka
    M: ponoś ją trochę, ja się zdrzemnę, posmaruj może jeszcze raz. Tym dużym na plecki, z czerwoną zakrętka rączki, z żółtą pupkę, na buzię to drogie, włoski płynem w ciemnej butelce. I czapeczkę załóż, mocno ściśnij, może nie zdejmie. Skarpetki na rączki pamiętaj.
    O: i tak zdejmie
    M: moze nie zdejmie, zawiąż sznurkiem, choć na chwilę

    Pierwsza godzina, nadal rozdzierający krzyk dziecka
    O: strasznie drapie, buzią trze o wszystko, może posmaruję jeszcze?
    M: na razie nie wolno, to silne maści, daj lodu do woreczka i przykładaj przez szmatkę, na chwilę ją to uspokoi.

    Druga godzina, ojciec śpi w fotelu z dzieckiem na kolanach. Cisza.

    Trzecia godzina: rozdzierający krzyk dziecka
    M: daj ją, idź sie prześpij.
    O:posmarujesz?
    M: ale tylko balsam
    O: uważaj przy zdejmowaniu czapki, znowu zedrzesz skórę
    M: staram się, jak mogę
    O: to może kapiemy?
    M: wykapmy, tylko szybko.

    Nalewają chłodnej wody do wanienki, rozbierają Dziecko, które uspokaja się w chłodnej wodzie.
    Osuszają, smarują, odkażają rany, bandażują, ubierają.

    Czwarta godzina: Matka śpi w fotelu z dzieckiem na kolanach. Cisza.

    Po chwili: Rozdzierający krzyk Dziecka.
    O: zmienić cię?
    M: nie, śpij, jutro musisz wstać wcześnie.
    O: daj, znać, jak sie zmęczysz.

    Piąta godzina: Matka układa Dziecko koło siebie, drzemie, podrywa się na każde sapnięcie, sprawdza rękawiczki, czapeczkę, zasypia.

    Szósta godzina: dzwoni budzik, Ojciec wstaje, ubiera się, Matka robi śniadanie i kanapki do pracy. Szczęśliwi, że przetrwali kolejną noc, nieświadomi, że setki takich przed nimi.

    Koniec. Kurtyna. Oklasków nie trzeba.

  20. Martyna Kolaszt

    1. Tak ja mam niestety AZS od 20 lat się z tym męczę, do tego alergia i astma oskrzelowa. Moja 2.5 letnia córeczka Noemi niestety też zaczyna mieć uczulenie i suchą skórę.
    2. Nasz rytuał ?? To oczywiście używanie kosmetyków antyalergicznych.. Raz w miesiącu mamy wizytę u alergologa, który mi przepisuje prze różne, maści, kremy, ponieważ jeszcze żaden mi nie pomógł 🙁 Zmagam się z AZS od 20 lat, czyli od 4 roku życia, to bardzo uciążliwe, ponieważ u mnie AZS pojawia się najczęściej na dłoniach, co jest bardzo uciążliwe. Miałam nie raz maści sterydowe, niesterydowe, nic nie pomaga, wczoraj mama kupiła gazetę w której był artykuł o AZS i tam było napisane, że nie raz nasileniem AZS jest nerwica, więc najpierw trzeba sobie poukładać w głowie a dopiero zacząć się leczyć, ale to przecież nie u dzieciaczków, no bo jak to?? Kosmetyków DEMSA nie znam i z chęcią bym przetestowała na sobie, może one mi przypasują 🙂 Mojej córeczce Noemi nie daje żadnych leków, wiem po sobie, że to nie ma sensu, za to doktorka dała nam olejek LINOMAG i nim się smarujemy 🙂 Hmm dużo by tu pisać o przebiegu mojej choroby przez 20 lat, mogłabym wymieniać listę wszystkich tabletek, maści, kremów, tych robionych i na receptę, ale po co jak one nie pomagają, niestety 🙁 Czekamy na wyniki może nam się uda przetestować DEMSE 🙂

    https://www.facebook.com/martyna.kolaszt

  21. Zofia

    Tak. Ojj tak. Mały Rumpel ma stwierdzone AZS od 4 miesiąca życia. Najpierw miała być tylko alergia pokarmowa, potem doszło jednak AZS. No i od tego czasu walczymy. Jednak staram się tak pielęgnować młodzież narodu, aby stany zapalne nie zaogniały się i szybko leczyły.
    Nasz rytuał to zamiana całego procesu w zabawę. Spędzamy dłuuugie minuty w wannie z emolientami lub innymi specjalistycznymi preparatami, podczas to których urządzamy wodospady, chlapanki, pluskanie i inne radosne zabawy. Kremowanie też traktujemy jako zabawę. Malujemy się na indianina, syn mamusię, mama syna. Smarujemy po kawałku, całe ciało. Najpierw kropki, potem paski, aż wchłonie się cały balsam. Jak coś jest zabawą to łatwiej przełknąć dyskomfort i trudności, a czasem swędzenie, pieczenie i ból. Łatwiej też gdy ta codzienna zabawa wspiera dobry (względnie) stan skóry i nie doprowadza do poważnych stanów zapalnych.
    Niestety i stety mam nauczkę, bo wiem jak poważne jest AZS. Oprócz synka, od 8 lat borykamy się z AZS mojej najukochańszej chrześnicy. Ona ma poważniejsze objawy choroby i niestety u niej pielęgnacja jest utrudniona, często bolesna, a i kosmetyki często trzeba zmieniać bo skóra po jakimś czasie przestaje je tolerować. Tak więc wiem, aż za dobrze czym jest i jak wygląda AZS. Ale walczymy dzielnie!


Zamieść nowy komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.