dsc_2250

Poduszka do karmienia, czy warto ją mieć?

Jakoś tak wyszło, że dziś znów trochę w temacie karmienia piersią maluszka, ale nie tylko. Karmienie naszego małego dziecka to wspaniały moment do tworzenia się niepowtarzalnych więzi między matką a dzieckiem. To taki czas przeznaczony tylko dla osoby karmionej i karmiącej, choć oczywiście nie wykluczony jest tutaj bardzo pomocny tato. Aby czas ten był pełen tylko dobrych wspomnień, warto zadbać o wygodę i sprzyjającą, spokojną atmosferę miejsca.

Przy pierwszym dziecku nie miałam poduszki do karmienia. Jak przetrwałam, no da się ale okupiłam to bólami pleców i zmęczeniem tą całą sytuacją. Dlaczego wtedy jej nie kupiłam, choć karmienie przeciągnęło nam się do 24 miesięcy? Nie wiem, czy to była kwestia pieniędzy czy też jakiegoś zaćmienia umysłu. Oczywiście radziłam sobie z pomocą dość twardej normalnej poduszki upychanej i podwijanej tak aby było nam wygodnie. Dobrodziejstwem poduszki do karmienia dopiero zostałam obdarowana przez moją wspólniczkę i bardzo dobrą koleżankę przy bliźniakach. Do tej pory jestem jej ogromnie wdzięczna za poratowanie. W moje progi zawitała Cebuszka. I szybko zagościła w moim otoczeniu jak najlepsza przyjaciółka.
Poduszka do karmienia jest w wielu kształtach w zależności od swojej wielkości i docelowego przeznaczenia. Ta, która tutaj mogę Wam zaprezentować jest to Cebuszka Mini w kształcie litery C. Jest bardzo ładnie wykonana, moja ma koty co bardzo spodobało się moim dzieciom. Jest ona wykonana w 100% z bawełny. Tą otoczkę w koty możemy w przypadku zabrudzenia zdjąć przy pomocy zamka i wyprać w pralce w 40 stopniach.

Poduszka zamknięta jest w specjalnym opakowaniu z rączką dzięki czemu łatwo ją zabrać ze sobą gdziekolwiek będziemy chcieli. W środku kryją się mikroperły styropianowe, dzięki czemu możemy ją dowolnie układać, ugniatać, przesuwać jej zawartość, aby górka była tam gdzie jest nam potrzebna. Pozwala idealnie ułożyć maluszka przy matczynej piersi, tak aby nie groziło nam ból pleców czy zmęczenie ciągłym napięciem mięśni przy niewygodnej pozycji. Jest również bardzo wygodna w celu odpowiedniego ułożenia dziecka przy karmieniu butelką.

Pozwala na zwolnienie dłoni rodzica i równoczesną bliskość z dzieckiem. Kiedy dziecka zaczyna być coraz sprawniejsze, poduszka pozwala zabezpieczyć je przed przekręcaniem się kiedy musimy po coś sięgnąć. Możemy też podłożyć ją pod plecy malca kiedy rozpoczyna próby siadania. Obecnie moje bardzo sprawne maluchy kochają się w nią wtulać wieczorami, bawią się nią ciągając za końce. Nie ukrywam, że poduszka jest tak wygodna, że czasami podkradam ją dzieciakom i sama usypiam w jej ramionach. I co dla mnie osobiście ważne, to polski produkt a ja lubię wspierać naszych 🙂

Dziękuję firmie Cebababy za przekazanie nam produktu w ramach spotkania blogerek BlogoweLove 18.07.2015 w Poznaniu, o którym pisałam <<TUTAJ>>




Istnieje 6 Komentarzy

Dodaj swój
  1. Sabina Materna

    Uznałam, że to zbędny wydatek i nie kupiłam. Choć nie wątpię, że jest przydatna. Ale do naszej ulubionej pozycji czyli karmienia na leżąco wystarczy zwykła podusia żeby podeprzeć plecki. W pozycji klasycznej karmiłam może 5-6 razy gdy nie było warunków na leżąco. Jeśli miałabym bliźniaki na pewno bym zainwestowała w taką specjalną podusię 🙂


Zamieść nowy komentarz